Stanisław Kupś – winnogórski działacz społeczny i polityczny

Winna Góra to nie tylko Dąbrowski i jego spadkobiercy – Mańkowscy. W „Przeglądzie Socjologicznym” z roku 1936 czytamy, że w konkursie na „Życiorys społecznego działacza wiejskiego” w grupie włościan trzecią nagrodę otrzymał Stanisław Kupś z pow. Środa. Dokładnie zaś z Winnej Góry, bo tam mieszkał Kupś od 1910 roku, aż do swojej śmierci w 1948 roku.

Stanisław Kupś (1879-1948)

Kim jednak był Stanisław Kupś? Przyszedł na świat 7 kwietnia 1879 roku w Krzywej Górze (niedaleko Wrześni) w rodzinie Antoniego i Michaliny zd. Łyskawa. Jego ojciec był robotnikiem rolnym. Chcąc polepszyć warunki życia licznej rodzinie często zmieniał miejsce zamieszkania (zawsze były to wielkopolskie majątki ziemskie). Kiedy rodzina Kupsiów mieszkała w Gorzycach (majątku należącym  do hrabiego Mielżyński, który leżał pomiędzy Krzywą Górą, a Miłosławiem) Stanisław przez osiem lat chodził do tamtejszej szkoły, wykazując się bardzo dobrymi wynikami w nauce: „ja uczyłem się bardzo dobrze, byłem stale pierwszym uczniem. (…) językiem niemieckim mówiłem bardzo dobrze. Pan nauczyciel namawiał ojca, żeby mnie posłał do szkół wyższych, potem do gimnazjum, że mógłbym być również nauczycielem”. Jednak ze względu na problemy finansowe na tym zakończyła się jego edukacja: „w roku 1893 opuściłem ławę szkolną – otrzymałem pierwszorzędne świadectwo tak w nauce polskiej jak i niemieckiej”.

Od 1895 do 1897 roku ojciec Kupsia pracował u gospodarza w Łagiewkach (obecnie gmina Kołaczkowo). Sam Stanisław pracował końmi i wykonywał roboty ręczne. Następnie cała rodzina przeniosła się do Chudzic (obecnie gmina Środa Wielkopolska).

12 października 1899 roku Stanisław Kupś został wcielony do wojska niemieckiego i stacjonował w 162 Lubeckim Pułku Piechoty (3 Hanzeatycki) w mieście Lübeck (Lubeka).  „Służba wojskowa szła mi bardzo dobrze, a ponieważ umiałem dobrze po niemiecku, więc u przełożonych miałem dobre oko”.

20 września 1901 roku wrócił do  przebywającej w Chudzicach rodziny. 9 listopada 1902 roku pojął za żonę Józefę Ławniczak (ur. 1884), córkę robotnika rolnego z Pałczyna. Młodzi do kwietnia 1903 roku mieszkali u teściów, a następnie przenieśli się pod Witkowo (sam Kupś we wspomnieniach nie podaje nic poza pierwszą literą, więc mogłaby to być wieś Gaj, Głożyny lub Gorzykowo). W tym też roku, będąc u krewnych żony w Biechowie zetknął się z „Gazetą Grudziądzką” (miała ona charakter informacyjno-polityczny i ukazywała się trzy razy w tygodniu w latach 1894–1939. Wydawana w Grudziądzu przez Wiktora Kulerskiego), która „otworzyła mi oczy na położenie naszej ojczyzny, na sprawy polityczne, gospodarcze i społeczne i na wiele innych rzeczy”. Odtąd stał się jej zagorzałym zwolennikiem i niezwykle aktywnym propagatorem tzw. „mężem zaufania”. Często doprowadzał do sytuacji, że wszyscy mieszkańcy wsi, w której aktualnie mieszkał, abonowali tę gazetę.

Gazeta Grudziądzka z 16 czerwca 1904

9 lutego 1904 przyszła na świat pierwsza córka Kupsiów, a następnego dnia Stanisław otrzymał telegram, że jego ojciec zachorował. „Natychmiast udałem się do Chudzic i zastałem ojca już nie mówiącego, ale jeszcze przytomnego, więc jeszcze kilka słów na migi z ojcem pomówiłem, a w kilka godzin później zamknął ojciec oczy na wieki, przeżywszy lat 69”.

W kwietniu 1904 roku Kupsiowie przeprowadzili się do Sokołowa. „To ładna i duża wieś, położona nad szosą Września – Gniezno, liczyła 52 rodziny robotnicze, a obszaru było cztery i pół tysiąca mórg. (…) Właścicielem był Polak, pan hr. Poniński. I mnie samemu wiodło się dobrze (…)”. W Sokołowie nie zabawili dłużej i przeprowadzili się w rodzinne strony żony Stanisława, do Pałczyna. Tam też na świat przyszła 11 maja 1906 roku druga córka, a „w cztery miesiące po urodzeniu umarła moja matka i rodzina się rozsypała: bracia pojechali na obczyznę, siostry poszły w służbę, a najmłodszą wziąłem do siebie na wychowanie”.

Równocześnie powiększała się jego rodzina. W roku 1908, pomimo że St. Kupsiowi w Wielkopolsce powodziło się stosunkowo nieźle, wyjechał do pracy w Westfalii, gdzie już przebywał jego brat. Rodzina Stanisława tęskniła jednak za rodzinnymi stronami i po upływie roku postanowiła wrócić na teren powiatu średzkiego. Najpierw zamieszkali w Olszewie gmina Środa, a Stanisław najął się do pracy w pobliskim Ruszkowie.

„W roku 1910 potrzebowała majętność Winnagóra palacza-maszynisty od 1 października. Z powodu tego, że się żonie bardzo w Winnagórze podobało, bo jest kościół i szkoła na miejscu, również i ochronka dla dzieci, a do miasta Miłosławia też tylko 3 km, więc kazała mi się koniecznie zgodzić; poszedłem i zgodziłem się bez zaciężenia. Był tutaj młyn parowy, suszarnia płatków ziemniaczanych, wodociąg i elektrownia”.

„Do Winnagóry należała jeszcze Chocicza, Rumiejki, Ołaczewo i Bronisław. Są to dobra po jenerale H. Dąbrowskim, a w spadku dostał je Henryk Mańkowski, po śmierci ojca objął syn Andrzej Mańkowski. Ludzie mieli tu się dość dobrze: gdy ś. p. H. Mańkowski obchodził w 1920 roku 25-lecie objęcia majątku, to ten jubileusz obchodziło z nim 75 robotników, z tego wynika, że tu było dobrze, bo gdyby było źle, toby 75 rodzin nie pracowało przez 25 lat bez przerwy. Za to im ś. p. p. Mańkowski podarował po jednym tysiącu marek każdemu; zdaje mi się, nie znalazłby drugiej takiej majętności, gdzie razem jest 120 ordynariuszy, żeby 75 pracowało bez przerwy przez 25 lat, nie znalazłby również i takiego właściciela, któryby wydał swoimi robotnikom z powodu ich wspólnego jubileuszu 75.000 marek; był to pracodawca, który się kierował zawsze sprawiedliwością”.

Poza pracą w majątku Mańkowskich, był zasłużonym działaczem społecznym i politycznym. Działał w filii Katolickiego Towarzystwa Robotników Polskich (razem z księdzem kanonikiem Poturalskim), był bibliotekarzem Czytelni Parafialnej (w niedzielę) oraz członkiem miejscowej Rady Parafialnej.

Ksiądz Józef Poturalski – proboszcz winnogórski w latach 1896-1928

Pod koniec 1918 r. na zebraniu ludności polskiej w Środzie wybrano go delegatem na Polski Sejm Dzielnicowy w Poznaniu, gdzie szczególnie interesował się obroną interesów robotników rolnych i programem w tych kwestiach głoszonym.

Pierwsze posiedzenie Polskiego Sejmu Dzielnicowego, 3 grudnia 1918 roku

Po obradach Sejmu Stanisław Kupś przystąpił do zorganizowania w Winnej Górze wielkiej filii Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, liczącego ponad 400 członków. Po wyborach, na początku stycznia 1919 roku został jej prezesem. Działał – początkowo jako członek Zarządu, następnie jako prezes Zarządu Okręgowego Katolickiego Towarzystwa Robotników Polski na region wrzesiński i często wygłaszał pouczające referaty. Oprócz działalności związkowej, w okresie międzywojennym, Stanisław Kupś angażował się także do innych prac społecznych. Był więc członkiem Zarządu Kasy Chorych, Rady Szkolnej, skarbnikiem lokalnej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, członkiem Okręgowej Komisji Ziemskiej w Poznaniu, radcą sierot przy Sądzie Grodzkim w Środzie, członkiem Rady Gromadzkiej w Winnej Górze i Rady Gminy w Środzie.

Zmarł w Winnej Górze 4 marca 1948 roku.